Byłam wczoraj szczęśliwa, tak mi się wydawało, ale to minęło.
To trwało 6 minut, więc to nie mogło być szczęście, ono nie
jest aż tak szybko przemijające.
To co to było? Co to za uczucie?
Mogło to być tylko złudzenie?
Gdyby to było złudzenie, to można byłoby wywnioskować, że jest
możliwe wytworzenie otaczającej nas iluzji i niezdawanie sobie z tego sprawy.
Możemy mieszać sobie w głowie i myśleć, że to prawda!
WSZYSCY LUDZIE MOGĄ BYĆ SCHIZOFRENIKAMI!
To jest chore!
Sami na siebie zastawiamy pułapki i dobrze nam z tym!
Zastawianie pułapek = niszczeniu.
Jak możemy sami siebie niszczyć?
Jak możemy odróżniać złudzenia od prawdziwych rzeczy?
Arg… tak bardzo chciałabym potrafić odpowiedzieć na te
pytania!
Jako, że uzewnętrzniłam swoje myśli, a jeszcze nie napisałam
co dzieje się w moim przedziwnym świecie, to teraz to zrobię.
ONA wylądowała w śmietniku.
Jemu wyrosły pryszcze na twarzy, więc nie jest już moim
Romeo.
Tak wiem, jestem powierzchowna
W słońcu i w deszczu ciężko jest być Emo(w słońcu jest trochę za ciepło na długie rękawy, a w
deszczu wyprostowana Emo-grzywa się kręci),
więc aby zachować w sobie chociaż część Emo rysuję Emo-koty.
Oto jeden z nich:
Przepraszam za jakość tego kota ale rysowałam go w pośpiechu,
więc trochę tusz mi się rozmazał. :]
Większość ludzi nie lubi chmur i deszczu, pewnie Wy moi drodzy czytelnicy także, więc życzę wam słońca.
Jeśli nie lubicie słońca, to życzę Wam po prostu miłych wakacji.
Łączcie się w nie-bólu i ave Satan (lub Maria)! ;)
