JA - dziecko.
JA - nastolatka.
JA - wrak człowieka, nicość i koniec.
...a kiedyś tyle nadziei i radości...
Los jest taki okrutny..., gdybym nie spotkała TEJ MASZKARY, byłabym godna rozmawiać z nim, patrzeć na niego, nie bać się, że ktoś zobaczy moje nadgarstki...
Dwa dni bez spotkania z nią...
Jest źle i wspaniale...
...nogi znowu się trzęsą, nie wiem co robić...
- Nie poddawaj się. - mówi głos w mojej głowie - Dasz radę.
ONA uśmiecha się mówi, że wszystko będzie dobrze, że mi pomoże.
Podaję rękę, zamykam oczy...
Krzyczę: NIE!
...już za późno...
Znowu z NIĄ przegrałam, chyba przejęła nade mną kontrolę - absolutna władza nad umysłem...
...a chciałam w końcu pogodzić się ze światem...
...zero nadziei, brak czegokolwiek...
Liczę na to, że kiedyś się uda...
Wszystkiego najlepszego z okazji końca roku, życzę wam miłych wakacji podczas, których możecie wygrać ze swoimi demonami...
Liczę na to, że uda się nam wszystkim...
Żeby jesień przyszła "piękna i kolorowa"...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz